Po kolejnych testach zauważyłem, że winna jest metoda "open" (3 krok), a jeżeli zmienię ją na "add" , czyli otwarcie nowego arkusza, wszystko jest OK - ten jeden "dziwny komputer" nie wywala programu. Niestety potrzebuję otworzyć, a nie utworzyć ... pusty
Sprawdzałem zapis ścieżki dostępu do pliku (wpisywałem apostrofy, cudzysłowy), ale chyba nie tędy droga.
Przy okazji jeszcze jedno pytanie, jak Koledzy zazwyczaj logują poszczególne kroki wykonywania się programu do pliku (dla własnych testów - jak to zrobiłem u góry obrazka)- jakiś sprawdzony prosty patent, żeby nie rysować za dużo ... przy pętlach ciągnięcie wszędzie referencji i ścieżki klastra błędu potrafi troszkę zaśmiecić program główny?
Przydało by się coś typu dyrektywy kompilacji w innych językach, którymi na końcu mogę wyłączyć część kodu odpowiedzialną za logowanie danych testujących - stosuje się coś takiego w LabVIEW?
Załączę prostszą wersję obrazkową: